OpinieBunt Prigożyna, czyli rzeź polskojęzycznych „ekspertów” 

Redakcja11 miesięcy temu
Wspomoz Fundacje

Czy to z okazji pandemii, czy w kwestii tak zwanych „zmian klimatycznych”, czy w temacie wojny na Ukrainie mieliśmy do czynienia z gromadą rozmaitych „ekspertów”. Ludzi, którzy biorą grube pieniądze (często publiczne pieniądze) za głoszenie opinii nie mających niczego wspólnego z rzeczywistością.

Eksperci…

I tak Beata Górka-Winter z Uniwersytetu Warszawskiego określająca siebie, jako Ph.D./ International Security and Defence stwierdziła: „Prigożyn wchodzi w Moskwę jak talibowie w Kabul. Zaskakująco to wygląda”.

I w innym twittcie:

„Nie, to nie koniec, ale początek. Wystarczyło, że watażka tupnął nogą, a Putin się zmyl, bogatsi Rosjanie ewakuowali się do Turcji, Kadyrowowi zaciął się silnik, a państwa Azji Środkowej odwróciły się tyłeczkiem…Mamy do czynienia z nową kategorią- mocarstwo żenujące”.

Cóż Prigożyn do Moskwy nie doszedł… I tu następny „ekspert” – Artur Micek „Wojsko, ochrona osób i mienia, historia wojskowości, OSINT, wojna rosyjsko-ukraińska”: „Czołówki Grupy Wagnera docierają w region miasta Kaszyra. Do Moskwy zostało im 2 godziny jazdy. RUS lotnictwo jest bezradne. Siły Rosgwardi prawie nie podejmują walk. Policja się przygląda”. A wcześniej: „Musimy mieć świadomość tego, że Prigożyna i siły idą na Moskwę wygrają albo polegną w walce. Może być krwawa łaźnia bo RUS mają dużo sił, ale głównie policji, która nie jest przygotowana do walki z czołgami i zaprawionymi w walce żołnierzami. Nie będzie wg mnie dobrego zakończenia. Na miejscu mieszkańców, wyjechałbym jak najszybciej”.

Bzdury Pawła Kowala

I tak niejaki Paweł Kowal w serii twittów: „1) Putin wprowadził w Rosji chaos. Rosja się na naszych oczach będzie rozpadać i słabnąć. Czy jesteśmy na to przygotowani? 2) Bunty w regionach, tu i tam rządy mafijnych grup, prywatne armie przeciw sobie. Taki będzie pierwszy etap dezintegracji Federacji Rosyjskiej 3) Dla Polski korzystna jest duża zmiana w Rosji a nie tylko zamiana Putina na jakiegoś Prigożyna. Ale to dopiero początek, jakoś to się musi zacząć 4) Mam nadzieję, że w obliczu przyspieszenia w Rosji pisowcy na wiecu w Bogatyni nie będą przynajmniej jeden raz atakować Komisji Europejskiej i naszych zachodnich sojuszników. To jednak idzie często na konto całego Kraju 5) Warto obserwować m. in. co dzieje się z Łukaszenką (Białoruś) i Kadyrowem (kontekst czeczeński). Szczególnie, w którą stronę pójdzie ten ostatni 6) Co do jednego nie ma wątpliwości: to jeden z najważniejszych momentów w polityce wschodniej od 1991 roku. Potężne ryzyka destabilizacji ale też otwarcie nowego rozdziału. 7) Prigożyn w istocie walczy o ocalenie Rosji od rozpadu – jednocześnie uruchamia kolejne procesy rozkładowe 8) Białoruś w centrum uwagi. Łukaszenka może stracić władzę. Nadchodzą tam decydujące tygodnie. Sytuacja Białorusi będzie miała kluczowy wpływ na bezpieczeństwo Polski w przyszłości”.

Wolski znowu się myli

Jarosław Wolski zaliczył kolejną wtopę (wystarczy wspomnieć, jak za wielkie zwycięstwo i pogrom „ruskich” uznał ich wycofanie się spod Kijowa) pisząc: „Ktoś prawdopodobnie grał w głupią grę z „ustawką”, która miała zlikwidować (w sposób dogadany) grupę Wagnera i wygrał głupią nagrodę: prawdziwy bunt, który ma szansę może nie rozsadzić Rosję na amen, ale południowy front – owszem tak. (…) Wyczekujcie dalszych newsów powodujących opad szczęki.

Hałabała również nie zawiódł…

I następna perła inteligencji wszelakiej, a szczególnie bezobjawowej i takiej, za którą płacą – Jakub Wiech: „Bardzo mnie ciekawi, jak tam sytuacja „realistów”, którzy już w zeszłym roku argumentowali, że z tą Rosją to trzeba będzie siąść do kompromisowych rozmów, a wspieranie Ukrainy z myślą o jej zwycięstwie jest „kontrproduktywnym złudzeniem”. Jak skomentował jeden z internautów: „Prognozy Warzechy sprzed roku nadal aktualne, brednie Hałabały zdezaktualizowały się w niecałą dobę”.

I znany reumatolog…

Jest jeszcze niespełniony medialnie reumatolog Bartosz Fiałek, który napisał: „Kompletnie nie znam się na działaniach wojennych, choć informacja jest warta przekazania – najrzetelniejsze źródła z USA są zdania, że w Rosji rozpoczął się zamach stanu i to jest tragiczna informacja dla Putina”. Potem twitta usunął, ale w internetach nic nie ginie.

Niespodziewany głos rozsądku

Za to zdziwił mnie politolog, profesor Przemysław Żurawski vel Grajewski, którego znam ponad 30 lat i mam o nim jak najgorsze zdanie. Zaskoczył zachowując sporo rozsądku i chociaż opowiadał o „zbrodniczej organizacji Wagnera” i „przestępczym charakterze narodu rosyjskiego” to jednak nie uległ marzeniom, jak inni „analitycy”. Kto chce może sam przesłuchać:

I pozostaje nam ostatnich dwóch ekspertów. Którzy pomylili się najmniej. Pierwszy z nich to Marcin Najman, który zamiast Prigożyna dopatrzył się Pierożyna, ale i tak niczego głupiego zasadniczo nie powiedział:

I w sumie ma sporo racji. Jednak jest jeszcze ekspert, który się nie pomylił i wiedział wszystko już 9 dni temu i jest… Krzysztof Jackowski! Ten już kilka dni wcześniej ogłosił, że coś się stanie w ciągu najbliższych kilku dni i świat znów zamrze w podziwie i strachu, ale znowu się nic nie stanie.

Kto chce może posłuchać:

Powinienem coś podsumować, ale zacytuję innego twitterowicza, który stwierdził „czy z okazji pandemii, wojny, puczu Prigożyna zawsze ci sami eksperci błaźnią się i dalej są ekspertami. Wczoraj zdobyli już Moskwę, wyrzucili Baćkę z Mińska a Putina z Kremla i ogłosili rozpad Rosji. Prym wiedzie Paweł Kowal wyjątkowo żałosna postać”. Czy przedstawię opinię dziennikarza Rafała Otoki – Frąckiewicza, który w swoim stylu wyszydził to pisząc: „to jest podła prowokacja wymierzona we wszystkich ekspertów od spraw RU-UKR. Myślę że eksperci, w szczególności polscy, nie darują tego Prigożinowi – zapłaci za to. Jego dni są policzone. Piszę to jako ekspert od ekspertów do spraw RU-UKR”.

Zdzisław Markowski

 

Redakcja