HistoriaPolitykaPolskaSpichlerz okrakiem na Przedmurzu
W dworach XIX-wiecznych uczono tańca, za punkt wyjścia biorąc jakiś znaczący element w wystroju sali, na przykład piec kaflowy. Od niego zaczynano taniec, czyli sekwencję wyszukanych kroków i figur. Owa zasada choreograficzna nie mogła przyuczanych tancerzy nie konfundować – odtąd przed tańcami w nowej sali balowej pierwej wyszukiwali jakikolwiek piec, od którego z ulgą poczynali dygać, przytupywać i ciąć hołubce. Takaż metodyka przyświecała PiSowskim ministrom spraw zagranicznych, którzy w rokrocznych exposés w Sejmie opowieść swą...



