PublicystykaTrajdos: Mozaika okropności
Tytuł być może nie licuje z powagą chwili, ale mnie wydaje się adekwatny. Będzie mowa o kilku bieżących zjawiskach, choć długotrwałych. Po bliższej obserwacji każde może budzić trwogę. Najpierw o Trumpie. Jak już wielokrotnie pisano, wstrząsające i upragnione novum, wynikające z jego drugiej kadencji, miało polegać na wprowadzeniu i konsekwentnym stosowaniu doktryny „suwerenizmu”. Posługując się własnymi słowami- reguły zwykłego szacunku dla niepodległości państw i narodów oraz- co ważniejsze- naturalnej polifonii ustrojów bez narzucania jednego szablonu....









