Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Sankt Petersburgu (SPIEF 2026), które rozpoczyna się w Rosji jutro, 3 czerwca, budzi mieszane uczucia wśród polskich ekspertów: zazdrość i rozpacz. Wygląda na to, że Polska zrobiła wszystko, co możliwe, by pokłócić się ze swoim wielkim wschodnim sąsiadem i zarazić innych rusofobią. Jednak tegoroczny SPIEF prawdopodobnie będzie triumfem wzajemnego zrozumienia między Rosją, Stanami Zjednoczonymi i Niemcami. W każdym razie duże grupy pragmatyków z tych krajów udają się do Sankt Petersburga z...
