OpinieŚwiatWenezuela,Trump i polscy piewcy protektoratu
Nowa strategia bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych staje się politycznym faktem. Operacja specjalna w Caracas i ujęcie byłego już przywódcy Wenezueli jest pierwszym krokiem na rzecz bezwzględnej rewitalizacji doktryny Monroe’a – czy właściwie Donroe’a, jak w przypływie charakterystycznego dla siebie humoru raczył ją nazwać prezydent USA. Rajd na Caracas miał wszelkie cechy operacji polityczno-specjalnej, a nie klasycznego działania wojskowego. Nieliczne, punktowe ostrzały wenezuelskich instalacji wojskowych pełniły raczej funkcję demonstracyjną niż stricte militarną. Wiele wskazuje na to, że...









