Filmy katastroficzne kiedyś były produkcjami na wielką skalę. Dziś, w miarę postępów technologii kinematograficznych, może sobie nawet na nie pozwolić producent ze średnim budżetem. Tak było w przypadku miniserialu Heweliusz, który właśnie ukazał się na jednej z popularnych platform streamingowych. Nie jest to jednak jakaś katastroficzna superprodukcja nakręcona z rozmachem i mającymi zapierać dech w piersiach efektami specjalnymi. To raczej przypomnienie pewnej tragedii, dość mocno osadzone w faktach. Tragedia ta wydarzyła się już ponad trzy...









