Dzień dobry. Chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się pisać przed południem. Odłożyłem różne sprawy do załatwienia i postanowiłem pisać. Schadenfreude to nieładne uczucie nie tylko dlatego, że po niemiecku się nazywa. Tak, tak odczuwam schadenfreude po tym, jak dziś rano usłyszałem, że kandydat PiS-u w wyborach prezydenckich powiedział, że mógłby rozmawiać z Włodzimierzem Putinem. Zaczyna wyglądać na to, że 95% polityków rządzącej koalicji i opozycyjnego PiS-u lada dzień wyjdzie na skończonych idiotów. Okazuje się,...








