Cyrki na cmentarzu!
Ludzie cywilizowani szanują miejsca pochówków. My Polacy, szanujemy nawet groby naszych wrogów. Manifestacje polityczne i happeningi są niedopuszczalne na cmentarzach. Wszystkie miejsca pochówku w naszej tradycji są miejscami zadumy. Cmentarze nie są miejscem dla pornograficznych instalacji, wulgarnych wrzasków, politycznych deklaracji, dyskotek czy areną do obrażania i atakowania dyplomatów.
Moim zdaniem zdziczenie w tej sprawie zaczęło się od barbarzyńskiego zakłócania uroczystości pogrzebowych jednego z byłych prezydentów Polski. Potem przyszła pora na gwizdy i buczenia na cmentarzu powązkowskim w rocznicę powstania w Warszawie. W późniejszym okresie po różnorakich cmentarzach grasowali opętani obsesją dekomunizacji trupów styropianowi kombatanci. Od czterech lat obserwujemy niedopuszczalne zachowania na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Warszawie.
W 2022 roku jakaś „Ukrainka” oblała czerwoną farbą ówczesnego ambasadora Federacji Rosji w Polsce Siergieja Andriejewa. Rok później polska prokuratura zdecydowała o umorzeniu śledztwa w sprawie napadu na ambasadora Federacji Rosyjskiej Siergieja Andriejewa. Nikt nie poniósł konsekwencji tej kompromitującej dla Polski sytuacji. Polska została ośmieszona. Dwa lata temu ochronę ambasadorowi zapewniali zebrani tam Polacy, skrzyknięci przez byłego ministra Krzysztofa Tołwińskiego. To nie polskie służby, a zwykli ludzie rozumieją czym jest immunitet dyplomatyczny.
Od jakiegoś czasu osoby składające wieńce i kwiaty, zapalające znicze i modlące się na cmentarzu – gdzie leży ponad 21 000 ludzi są obrzucani najohydniejszymi epitetami. Widziałem jak była podeptana polska flaga. Rok temu przy wejściu na teren cmentarza ustawiono instalację w postaci ogromnego penisa w wojskowym hełmem i zniekształconą twarzą prezydenta Rosji Władimira Putina. Autorem tego dziwactwa był litewski „artysta” Martynas Gaubas.
W tym roku manifestacja przeniosła się na sam cmentarz. Głośna muzyka i wrzask uniemożliwił modlitwę za zmarłych. Jawnie na oczach służb przeszkadzano w złożeniu kwiatów również Ukraińcom, którzy chcieli w ten sposób uczcić pamięć swoich przodków.
Pod pomnikiem można spotkać manifestantów związanych z różnorakimi sorosowskimi i postsorosowskimi organizacjami. Znajdujemy tam zarówno solidaruchów jak i lewaków. Znaczna ich część widywana jest przy różnych okazjach – aborcja, konstytucja, krzyż prezydencki, poparcie dla UE, wsparcie Izraela, wiec Tuska czy teraz harce cmentarne. Widocznie temat jest drugorzędny – ważne by mieszać w polskim kotle. Szczególnie bulwersujące jest zachowanie pewnej zdziwaczałej starszej kobiety. Stała się ona dla mnie symbolem zapaści w polskiej służbie zdrowia. W tym roku nowy Ambasador Federacji Rosyjskiej Gieorgij Michno wraz z żoną złożyli kwiaty już 7 maja. W ten sposób uniknęli nieprzyjemniej konfrontacji i zapobiegli kompromitacji Polski. Moim zdaniem pomógł wyjść z twarzą władzom w Polsce.
Manifestacje przy cmentarzach i protesty na cmentarzach muszą się natychmiast skończyć. Od kilku lat widzimy radykalizację nastrojów proukraińskich manifestantów. W końcu limit szczęścia się skończy i stanie się jakieś nieszczęście. Cmentarze w Polsce są chronione prawnie, a prawo musi być przestrzegane. Nie wolno dopuszczać do ośmieszania Polski na arenie międzynarodowej. Nigdy wiecej w tym miejscu nie powinno być manifestacji. Powinniśmy oczekiwać w tej sprawie głosu nie tylko władz centralnych i samorządowych, ale również jasnego stanowiska Kościoła katolickiego.
łj



