PolitykaPolskaPokłosie rusofobii … przykre informacje z Rosji.

Red.8 minut temu
Wspomoz Fundacje

1) Podczas uroczystości upamiętniających polskich oficerów wymordowanych przez NKWD doszło do prowokacyjnej sytuacji. Ambasada RP w Moskwie poinformowała, że pojawiły się grupy aktywistów, które wykrzykiwały nieprzyjazne i antypolskie hasła.

2) W samym sercu Memoriału Katyńskiego zostały ustawione tablice tworzące wystawę pod tytułem „Dziesięć wieków polskiej rusofobii”. Wystawę zorganizowało Towarzystwo Historyczno-Wojskowe. Jakiś czas temu oglądałem zdjecia tych tablic. Nie jest ona moim zdaniem całkowicie uczciwa, a teza o ścisłym sojuszu II RP z III Rzeszą, stawiana przez Rosję będącą spadkobiercą ZSRR wręcz śmieszna.

3) Poznikały również w ostatnich latach polskie pomniki w Rosji. Tak się stało miedzy innymi w miejscowości Piwowaricha pod Irkuckiem, gdzie usunięto obelisk upamiętniający ofiary represji politycznych w latach 30. XX wieku w Związku Radzieckim. Z cmentarza katyńskiego usunięte zostały płaskorzeźby przedstawiające polskie odznaczenia wojskowe, w tym order Virtuti Militari i Krzyż Kampanii Wrześniowej.

Jest to dla mnie jako Polaka bardzo smutne. Ale zupełnie nie jestem tym zdziwiony. Od lat piszę na łamach „Myśli Polskiej”, że polityka historyczna rządów w Polsce, bezrozumne wspieranie antyrosyjskiej polityki historycznej Ukrainy i niszczenie miejsc upamiętniających szeregowych żołnierzy Armii Czerwonej przyniesie opłakane dla naszego narodu skutki. Dodam, ze armii w której służyli liczni Polacy.

Więcej z ogromnym smutkiem twierdzę, że dalsza eskalacja spowoduje wiele podobnych smutnych wydarzeń – łącznie z likwidacją pomnika poświęconego wypadkowi lotniczemu w Smoleńsku. A później być może likwidację tych naprawdę ważnych pomników dla Polaków.

Wydarzenia te są dla nas Polaków mało przyjemne. Musimy się jednak z nimi zmierzyć. Tytan polskiej myśli politycznej Roman Dmowski pisał: „Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to, co jest w nim marne”. W tym miejscu należy się zastanowić jakie są przyczyny przyzwolenia na takie działania władz Federacji Rosyjskiej. Ile jest w tym winy po stronie tych co rządzą w Polsce. Co marnego jest po stronie naszego narodu. To konieczne by w przyszłości spróbować temu zaradzić.

1) Krzyki i pohukiwania na polskich dyplomatów, którzy składali wieńce w rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach. Niech oburzeni politycy, dziennikarze i komentatorzy przypomną sobie coroczne cyrki odprawiane przez środowiska ukraińskie i proukraińskie na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. Ja widziałem to na własne oczy i byłem naprawdę przerażony bezczelnością krzykliwych demonstrantów. Wulgarnie wyzywano nawet staruszki odmawiające różaniec na tym cmentarzu. Niech sobie oburzeni przypomną atak na byłego ambasadora Federacji Rosyjskiej Siergieja Andrejewa. I umorzone śledztwo w tej sprawie. A przecież takie wydarzenia miały miejsce nie tylko w Warszawie.

2) Niezbyt mądra i osobiście mnie bulwersująca wystawa planszowa „Dziesięć wieków polskiej rusofobii”. Niech oburzeni politycy, dziennikarze i komentatorzy przypomną sobie obsceniczną instalację przedstawiającą prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina. Prezydenta sąsiedniego kraju przedstawionego jak prącie. I postawiono to przed cmentarzem, gdzie leżą ojcowie i dziadkowie licznych Rosjan.

3) Likwidacja polskich pomników w Rosji. Ubolewam nad tym, że miejsca pamięci upamiętniające Polaków w Rosji znikają. Niech jednak oburzeni politycy, dziennikarze i komentatorzy przypomną sobie dziesiątki rytualnie niszczonych na polecenie Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) pomników żołnierzy radzieckich, którzy walczyli z Niemcami na dzisiaj należących do Polski. Niech sobie pojadą na cmentarz w Sosnowcu-Zagórzu i zobaczą co uczyniono z grobem pochowanych tam żołnierzy radzieckich. Ja ostatnio sprzątnąłem z tej mogiły psie odchody i butelki.

Jeśli ktoś może się oburzać na te sytuacje – to nie stronnicy bezrefleksyjnej polityki historycznej obozu postsolidarnościowego i nie stronnicy bezrozumnego wspierania nierozliczonej z krwawej przeszłości Ukrainy. W tym również osoby broniące tradycji banderyzmu! Bo to właśnie ich działania skutkują tymi bolesnymi wydarzeniami w Rosji.

To my -ludzie, którzy rozumieją konieczność ułożenia sobie stosunków z naszym sąsiadem, który jest największym państwem globu – możemy się zżymać z złości. Nam jest z tego powodu przykro. My możemy powiedzieć, że jesteśmy oburzeni wydarzeniami w Rosji. Nasze środowisko polityczne nie jest tym zdziwione. Dokładnie przewidywaliśmy do czego doprowadzi tego rodzaju polityka historyczna. To, że rozumiem przyczyny, nie oznacza tego, że usprawiedliwiam te konkretne działania władz w Rosji.

Czy politycy, dziennikarze i komentatorzy wyrazili oburzenie, gdy w tym samym czasie zlikwidowano w Polsce pomnik upamiętniający między innymi żołnierzy Armii Krajowej? Nie zrobili tego Rosjanie!

To nie jest żart! Wczoraj wyburzono w Polichnie Pomnik Czynu Zbrojnego poświęcony miedzy innymi żołnierzom Armii Krajowej (AK)! Wspomniany wspaniały pomnik autorstwa Antoniego Biłasa, pierwotnie poświęcony był Czynowi Zbrojnemu Gwardii Ludowej i Armii Ludowej. W latach 90-tych monument zmodyfikowano i poświęcono upamiętnieniu żołnierzy zarówno roku 1920, jak i tych z lat 1939-1945. Umieszczono na nim również daty 1939 i 1956, rozdzielone znakiem Polski Walczącej. Tak zaistniał Pomnik Czynu Zbrojnego i upamiętniał wszystkich polskich żołnierzy walczących o suwerenność i niepodległość Polski – bez względu na to w jakiej formacji walczyli. Pomnik przegrał z jakąś komercyjną inwestycją. Nie słyszałem powszechnego sprzeciwu polityków, dziennikarzy i publicystów.

Trwa właśnie batalia z hunwejbinami IPN-izmu, by ocalić Pomnik Pamięci w Pyrzycach z napisem „Bóg-Honor-Ojczyzna”. Warto podkreślić, że Pomnik Pamieci jest chroniony polsko-rosyjskim porozumieniem międzyrządowym z 1994 o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji. Mieszkańcy Pyrzyc w konsultacjach nie wyrazili zgody na jego wyburzenie. Pomnik przeszedł „dekomunizację” i upamiętnia wszystkich żołnierzy walczących o niepodległość i suwerenność Polski. Został poświęcony przez rzymsko-katolickiego duchownego. Nie słyszę powszechnego oburzenia polityków, dziennikarzy i publicystów!

Łukasz Jastrzębski

Zdjęcie za kol. Małgorzatą Królicką.

Red.