Stany Zjednoczone Ameryki wspierały radykalne grupy islamistyczne w Afganistanie, które walczyły z ZSRR. Polityka Amerykanów kosztowała życie miliony ludzi. Radykalne grupy islamskie wymknęły się Jankesom spod kontroli.
Jankesi utworzyli koalicję antyterrorystyczną w 2001 roku. Koalicja zdominowana przez Anglosasów pokonała Talibów i de facto okupowała Afganistan. Jest on krajem górzystym, na którego obszarze łatwo prowadzi się wojnę partyzancką. W 2021 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Joe Biden zdecydował się na wycofanie Jankesów z Afganistanu.
System sojuszy
Władzę w Afganistanie przejęli Talibowie, którzy zaczęli prowadzić interesującą politykę. Nowe władze Afganistanu nawiązały stosunki dyplomatyczne z partnerami z Chińskiej Republiki Ludowej, Federacji Rosyjskiej, a nawet z Islamską Republiką Iranu. Wydawało się, że prowadzona przez nie polityka jest względnie racjonalna. 28 lutego 2026 roku Izrael i Stany Zjednoczone Ameryki dopuściły się brutalnej agresji na Islamską Republikę Iranu. Tymczasem parę dni wcześniej doszło do odmrożenia konfliktu Afganistanu z Islamską Republiką Pakistanu. Islamska Republika Pakistanu ma dosyć dobre relacje z Islamską Republiką Iranu (łączy te kraje kwestia Beludżów, którzy żyją w obydwu; naród ten jest wykorzystywany przez Izrael i Stany Zjednoczone do realizacji swoich celów). Pakistan ma nieformalny sojusz militarny z Arabią Saudyjską, utrzymuje także bardzo dobre relacje z Azerbejdżanem i Turcją (ten pierwszy kraj może być wykorzystywany przez Izrael do walki z Iranem). Pakistan mógłby być rozjemcą i pośrednikiem w sporach między Teheranem a tymi krajami (włączając też inne kraje z Zatoki Perskiej). Tymczasem Islamska Republika Pakistanu musi poświęcać uwagę konfliktowi z Afganistanem.
Kartele i rewolucjoniści
Stany Zjednoczone Ameryki od wielu lat rządzą w Ameryce Łacińskiej poprzez eksploatację zasobów naturalnych, wytwarzanie kasty oligarchicznej związanej z Jankesami. Brak stabilnych instytucji państwowych, bieda, bezrobocie powodują, że w Ameryce Łacińskiej silne są kartele narkotykowe, grupy przestępcze. Najsłynniejszy kolumbijski baron narkotykowy Pablo Escobar wchodził w sojusze taktyczne z narodowowyzwoleńczą organizacją partyzancką – Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi Kolumbii. Escobar miał osobisty interes w walce z Jankesami, bowiem nie chciał, by kompradorskie władze Kolumbii wydały go Amerykanom.
Trumpista w Kolumbii?
Walka z prawdziwymi i urojonymi związkami polityków z kartelami narkotykowymi służy dominacji jankeskiej w Ameryce Łacińskiej. Kartele jako pretekst wykorzystywany w walce politycznej w szczególności używany jest przez administrację prezydenta Donalda Trumpa. Na początku tego roku został porwany przez Jankesów prezydent Wenezueli Nicolás Maduro. Ponad 20% w sondażach opinii publicznej przed majowymi prezydenckimi wyborami w Kolumbii ma Abelardo de la Espriella – kandydat trumpistowskiego Ruchu Zbawienia Narodowego. Espriella zapowiedział, że w przypadku wygranej w wyborach prezydenckich wyda obecnego prezydenta Kolumbii Gustavo Petro Jankesom (jankeska prokuratura, podobnie jak w przypadku prezydenta Maduro, oskarża prezydenta Petro o związki z kartelami). Przyznacie, szanowni Czytelnicy, że Espriella to wyjątkowo obrzydliwa postać, która idealnie odnalazłaby się w PiS (nawet gdyby Petro czy jakikolwiek inny polityk dopuścił się przestępstw, to powinien go sądzić sąd w kraju ojczystym, a nie zagraniczne sądy).
Ekwadorska ekspedycja Amerykanów
Od 2023 roku prezydentem Ekwadoru jest Daniel Noboa. Noboa jest politykiem neoliberalnym. W mediach praktycznie przemilczana była operacja wymierzona w grupy oskarżone przez SZA jako organizacje terrorystyczne powiązane z handlem narkotykami. Operacja rozpoczęła się na początku marca 2026 roku. W akcje tą zaangażowane były nie tylko siły ekwadorskie, ale i siły zbrojne Stanów Zjednoczonych Ameryki. Prezydent Kolumbii Gustavo Petro oskarżył władze Ekwadoru i Stanów Zjednoczonych o naruszenie granicy między Ekwadorem a Kolumbią. Pod pozorem walki z kartelami SZA zwiększają swoją obecność wojskową w Ekwadorze i kontrolę nad tym państwem.
Asertywna prezydent Meksyku
Od października 2024 roku prezydentem Meksykańskich Stanów Zjednoczonych jest Claudia Sheinbaum. Prezydent Meksyku prowadzi umiarkowanie asertywną politykę wobec SZA. Zaraz po porwaniu prezydenta Maduro jankeski oligarcha i prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Trump pogroził także władzom swojego południowego sąsiada. Prezydent Sheinbaum pod pozorem pomocy humanitarnej stara się dostarczyć na Kubę surowce niezbędne do funkcjonowania tego kraju (SZA prowadzą blokadę morską Kuby, w ostatnich dniach do wybrzeży Kuby dotarł rosyjski tankowiec). Claudia Sheinbaum stara się walczyć z kartelami narkotykowi, jednak odrzuca propozycje amerykańskie, żeby wpuścić wojsko północnego sąsiada do swojego kraju.
Broń dla karteli za nasze pieniądze?
22 lutego 2026 roku meksykańskie siły bezpieczeństwa zabiły Nemesio „El Mencho” Oseguerę Cervantesa, jednego z najbardziej poszukiwanych szefów kartelu Jalisco – New Generation Cartel (CJNG). Po śmierci narkotykowego bossa doszło do starć między członkami karteli a siłami bezpieczeństwa. Kartele blokowały drogi, dochodziło do podpaleń i niszczenia siedzib instytucji publicznych. Władze nie kontrolują efektywnie sporej części terytorium. Kartele są dobrze uzbrojone, bowiem wielu członków karteli (dotyczy to nie tylko karteli meksykańskich) brała udział w konflikcie ukraińskim, walcząc nie z przyczyn ideowych po stronie kijowskiego reżimu. Warszawskie rządy zamiast na edukacje, służbę zdrowia, inwestycje w polskie rodziny, wydają miliardy naszych pieniędzy na finansowanie neobanderowskiego, skorumpowanego kijowskiego reżimu, tymczasem sporo broni, która dostarczana jest na Ukrainę, później sprzedawana jest kartelom narkotykowym.
Jak skutecznie walczyć z kartelami
Za parę miesięcy odbędą się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Impreza ta odbędzie się w Kanadzie, Meksykańskich Stanach Zjednoczonych, Stanach Zjednoczonych Ameryki. Na imprezie będzie chciał brylować Donald Trump, który pewnie siebie będzie określał jako najlepszego piłkarza, trenera a może i ogłosi siebie najlepszą drużyną piłkarską. Kartele mogą pokrzyżować mu szyki. Prezydent Trump nieustannie wywiera presję na południowego sąsiada, żeby Amerykanie mogli interweniować w Meksyku militarnie i pod pretekstem walki z kartelami przejąć całkowitą kontrolę nad sąsiadem. Jankesi pod pozorem walki z kartelami chcą przejąć kontrolę nad krajami Ameryki Łacińskiej. Kartele są dobrze uzbrojone, zdeterminowane, po zabiciu jednych liderów za chwilę przychodzą kolejni. Podobnie jak z Talibami w Afganistanie – niemożliwe jest pokonanie i wyeliminowanie przeciwnika przez zewnętrznego gracza. Najskuteczniejszą walką z kartelami jest edukacja, zwiększenie roli państwa w redystrybucji dóbr, walka z oligarchią, a nie jankeskie naloty i rozkazy.
Kamil Waćkowski



