HomeTagArchiwa: Maria Wiernikowska | Myśl Polska

https://myslpolska.info/wp-content/uploads/2026/02/zero-1-1280x720.jpg

Znana reportażystka Maria Wiernikowska wzbudziła wściekłość polskiego świata medialnego i polityków po zamieszczeniu na kanale Zero jej reportażu pt. „Wielka wyprawa Marii Wiernikowskiej w głąb Rosji”. Mimo tego, że wbrew opiniom mediów, materiał wcale nie był zrobiony „na kolanach” – wytoczono najcięższe działa. Agnieszka Romaszewska, znana propagandystka zajmująca się jątrzeniem przeciwko Rosji od wielu lat za zagraniczne pieniądze, napisała: „Wysyłanie Marii Wiernikowskiej do Rosji w tym celu by odkryła kilka banałów, typu że tam też...

https://myslpolska.info/wp-content/uploads/2026/02/zero-1280x720.jpg

Maria Wiernikowska to osoba z charakterem, potrafiąca iść pod prąd za tym co uważa za prawdę. Rzadki przypadek w obecnych czasach. Najczęściej jej to szkodzi, a czasem; jak prowokacyjne chwalenie się licznymi aborcjami na pewno w niektórych wpływowych środowiskach pomaga. Tak było za czasów agresji na Jugosławię, aż po plakat z napisem „Go Home” w czasie wizyty Bidena i pandemii, kiedy w odróżnieniu od swojego obecnego szefa nie poszła na lep wielkich zysków kosztem zdrowia...

https://myslpolska.info/wp-content/uploads/2024/03/Clipboard01-1280x720.jpg

Najwięcej kibuców było w Polsce. Ponad dwadzieścia. Jeden, największy, na warszawskim Grochowie, do końca karmił Żydów w getcie. Nie miałam pojęcia. Dowiedziałam się z wystawy „Moi Ver”. Młodzi syjoniści, marksiści, od lat 20. XX wieku uczyli się w kibucach orać i strzelać po to, by po takim przeszkoleniu zakładać swoje państwo w Palestynie. Był wśród nich i dokumentował Mojżesz Worobejczyk. Dziś można te zdjęcia zobaczyć na warszawskiej Starówce. Reporter Worobejczyk (Moi Ver to artystyczne pseudo...

https://myslpolska.info/wp-content/uploads/2023/03/go-home-1280x720.jpg

„Co pani tu robi?! Wstyd!” – krzyczał mi ktoś prosto w twarz, kiedy stałam naprzeciw tłumu wychodzącego z parku pod Arkadami Kubickiego. Amerykański prezydent właśnie skończył swoje show, jeszcze niebo rozświetlały reflektory promieniście jak na reklamie proszku „Radion sam pierze”, z głośników lała się muzyka. Ludzie wychodzili radośnie powiewając amerykańskimi chorągiewkami (czasem z dopiskiem „F-16 dla Ukrainy”) i ustawiali się po darmową zupę. Ja pod płotem (z transparentami za bramę nie wpuszczali), z moją dyktą...