„Więc to Otchłań – stwierdziła . Oczy zalśniły jej podnieceniem. – Może to nie jest ostateczne miejsce? Istnieje jeszcze nadzieja… -Nie ma nadziei. – oznajmiłem. – I nie ma innego miejsca.” – John Everson To wszystko wydaje się absurdalne a ogółowi zajętemu grillem, korzystaniem z życia albo próbami wiązania końca z końcem, całkowicie obce, nie istniejące lub tak bardzo odległe i w czasie i w przestrzeni, że zgoła nie istniejące. A jednak sygnały, niczym odległy...
