Piszę ten tekst właśnie dlatego, że nie jestem Pawłem Mościckim. Bo to nie obrona przed atakiem na jego osobę, ale tekst o zjawisku, którym jest stygmatyzacja ludzi za podważanie tego co ma być oczywiste. Historia generalnie uczy nas, że bez ataku na „oczywistości” nie zmienia się nic na lepsze, zaś atakujący zwykle są tymi, którzy najbardziej wyprowadzają z równowagi beneficjentów status quo. I w tej roli ustawiła się właśnie „Krytyka Polityczna”, publikując tekst autorstwa Adama...









