OpinieDubowski: Apelujemy o wsparcie dla Aleksandra Butiagina

Red.3 godziny temu
Wspomoz Fundacje

Stanowisko Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej w obronie rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina.

Z ogromnym oburzeniem przyjęliśmy skandaliczny wyrok „polskiego” sądu wobec wybitnego i powszechnie szanowanego rosyjskiego archeologa.

Aleksander Butiagin, wybitny archeolog, pracownik Ermitażu w dziedzinie historii starożytnej i archeologii, został zatrzymany na początku grudnia na wniosek Ukrainy, która oskarżyła uczonego o „niszczenie dziedzictwa kulturowego” podczas wykopalisk archeologicznych na Krymie. Sąd w Warszawie przychylił się do ukraińskiego wniosku o ekstradycję. W przypadku Butiagina ekstradycja do Kijowa dosłownie zagraża jego życiu.

Rosyjski archeolog nieprzerwanie prowadzi wykopaliska na Krymie w tym starożytnego Myrmekionu od lat 80. XX wieku. Zawsze posiadał zezwolenia odpowiednich organów administracyjnych potwierdzające jego status naukowca i pracę na rzecz ludzkości. Do 2014 roku prace te nie sprawiały żadnych problemów.. Dokonywał przy tym spektakularnych odkryć.

Żadne ze znalezisk Butiagina nie opuściło Półwyspu Krymskiego. A same oskarżenia o grabież starożytnych skarbów przez światowej sławy uczonego brzmią absurdalnie. Wszystkie prace były prowadzone pod nadzorem profesjonalistów, w tym przede wszystkim samego Aleksandra Butiagina oraz personelu Ermitażu. Nie stwierdzono żadnych śladów wandalizmu wobec zabytków architektonicznych ani historycznych.

Aleksander Butiagin był znany daleko poza granicami Rosji jako czołowy ekspert w dziedzinie starożytności klasycznej. Od 2010 roku kierował wyprawą do Włoch, prowadząc wykopaliska w pobliżu Pompejów w Stabiach. To właśnie z wykładami na ten temat uczony podróżował po Europie. Przed polską stolicą wygłaszał prelekcje w Pradze i Amsterdamie, a następnie czekał na niego Belgrad. I nigdzie kwestia ekstradycji Butiagina na Ukrainę nie została nawet poruszona.

Społeczność archeologiczna stara się unikać sporów politycznych. Okazuje się, że w Polsce jest inaczej. Nota bene, Ukraińcy uważają za przestępcę każdego archeologa i studenta, którzy uczestniczyli w jakichkolwiek pracach wykopaliskowych na obszarze Krymu od 2014 roku.

Ukraińcy nie przedstawili żadnych dowodów niszczenia zabytków. Liczne błędy prawne, a także całkowity brak chęci należytego uwzględnienia argumentów obrony, świadczą tylko o jednym: stronniczości polskiego sądu. Należy w tym miejscu dodać, że sprawę prowadził ten sam sędzia, który uniewinnił poszukiwanego przez Niemcy, Ukraińca – uczestnika zniszczenia rurociągu Nord Stream 2. To raczej nie jest przypadek.

Decyzja sądu w Warszawie nie weszła jeszcze w życie i będzie przedmiotem apelacji. Jeśli sąd wyższej instancji ją podtrzyma, ostateczna decyzja będzie należała do polskiego Ministra Sprawiedliwości, który najprawdopodobniej zezwoli na ekstradycję Aleksandra Butiagina na Ukrainę. Archeolog przebywa obecnie w polskim areszcie śledczym, praktycznie nie kontaktując się z rodziną.

Przypominamy, że nauka nie może rozwijać się w izolacji. Naukowcy z różnych krajów muszą współpracować, aby wspólnie poszukiwać prawdy. Mający tak często na ustach frazesy o przestrzeganiu praw człowieka, rządzący Polską hipokryci w rzeczywistości mają zupełnie inne priorytety., z których na pierwszy miejscu jest bycie sługami Ukraińców i wrogami Rosjan. Natomiast nie obchodzi ich zatrważający stan polskiego dziedzictwa i polskich zabytków, które od lat ulegają niszczeniu na Ukrainie, jak również brak ekshumacji polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i innych w dawnych ziemiach Rzeczypospolitej.

Apelujemy o wsparcie dla Aleksandra Butiagina.

Za Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej

Roland Dubowski

Red.