Stanowisko Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej w obronie rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina.
Z ogromnym oburzeniem przyjęliśmy skandaliczny wyrok „polskiego” sądu wobec wybitnego i powszechnie szanowanego rosyjskiego archeologa.
Aleksander Butiagin, wybitny archeolog, pracownik Ermitażu w dziedzinie historii starożytnej i archeologii, został zatrzymany na początku grudnia na wniosek Ukrainy, która oskarżyła uczonego o „niszczenie dziedzictwa kulturowego” podczas wykopalisk archeologicznych na Krymie. Sąd w Warszawie przychylił się do ukraińskiego wniosku o ekstradycję. W przypadku Butiagina ekstradycja do Kijowa dosłownie zagraża jego życiu.
Żadne ze znalezisk Butiagina nie opuściło Półwyspu Krymskiego. A same oskarżenia o grabież starożytnych skarbów przez światowej sławy uczonego brzmią absurdalnie. Wszystkie prace były prowadzone pod nadzorem profesjonalistów, w tym przede wszystkim samego Aleksandra Butiagina oraz personelu Ermitażu. Nie stwierdzono żadnych śladów wandalizmu wobec zabytków architektonicznych ani historycznych.
Społeczność archeologiczna stara się unikać sporów politycznych. Okazuje się, że w Polsce jest inaczej. Nota bene, Ukraińcy uważają za przestępcę każdego archeologa i studenta, którzy uczestniczyli w jakichkolwiek pracach wykopaliskowych na obszarze Krymu od 2014 roku.
Ukraińcy nie przedstawili żadnych dowodów niszczenia zabytków. Liczne błędy prawne, a także całkowity brak chęci należytego uwzględnienia argumentów obrony, świadczą tylko o jednym: stronniczości polskiego sądu. Należy w tym miejscu dodać, że sprawę prowadził ten sam sędzia, który uniewinnił poszukiwanego przez Niemcy, Ukraińca – uczestnika zniszczenia rurociągu Nord Stream 2. To raczej nie jest przypadek.
Decyzja sądu w Warszawie nie weszła jeszcze w życie i będzie przedmiotem apelacji. Jeśli sąd wyższej instancji ją podtrzyma, ostateczna decyzja będzie należała do polskiego Ministra Sprawiedliwości, który najprawdopodobniej zezwoli na ekstradycję Aleksandra Butiagina na Ukrainę. Archeolog przebywa obecnie w polskim areszcie śledczym, praktycznie nie kontaktując się z rodziną.
Przypominamy, że nauka nie może rozwijać się w izolacji. Naukowcy z różnych krajów muszą współpracować, aby wspólnie poszukiwać prawdy. Mający tak często na ustach frazesy o przestrzeganiu praw człowieka, rządzący Polską hipokryci w rzeczywistości mają zupełnie inne priorytety., z których na pierwszy miejscu jest bycie sługami Ukraińców i wrogami Rosjan. Natomiast nie obchodzi ich zatrważający stan polskiego dziedzictwa i polskich zabytków, które od lat ulegają niszczeniu na Ukrainie, jak również brak ekshumacji polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i innych w dawnych ziemiach Rzeczypospolitej.
Apelujemy o wsparcie dla Aleksandra Butiagina.
Za Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej
Roland Dubowski



