OpinieWina Putina

Red.49 minut temu
Wspomoz Fundacje

Media krakały, krakały i w końcu wykrakały! Mamy pierwszą polską ofiarę prezydenta Rosji Władimira Putina. Nie liczę oczywiscie najemników, którzy ryzykują dobrowolnie swoim życiem z pobudek finansowych lub ideowych.

Co prawda wcześnie próbowano mu coś przypisać w tym temacie, ale bezskutecznie. Najpierw sekciarze smoleńscy w rodzaju posła Antoniego Macierewicza lub Grzegorza Brauna próbowali przypisać Władimirowi Władimirowiczowi sprawstwo wypadku prezydenckiego tupolewa. Potem zaś nasi nietani bracia wmawiali nam przez kilkanaście godzin w 2022 roku, że prezydent Rosji winien tego co stało się w Przewodowie.

A teraz mamy realną ofiarę. Ofiarą „Putina” okazał się reżyser takich arcydzieł polskiej kinematografii jak „Ciacho”, „Botoks” i „Last Minute” czyli Patryk Vega (Patryk Sebastian Krzemieniecki). Na fali powszechnej w Polsce rusofobii i niechęci do prowadzącego wojnę prezydenta Federacji Rosyjskiej nakręcił film o subtelnym tytule „Putin”. Zapowiadane było takie uderzenie, że mieliśmy usłyszeć wycie z Kremla. Miało być jak nigdy, jest jak zawsze …

Film był tak słaby, że nawet najwięksi krytycy Władimira Putina deklarowali, że wolą trzykrotnie obejrzeć „Klątwę Doliny Węży” oraz „Ludzką stonogę 2”, niż 10 minut wspomnianego dzieła reżysera kojarzącego mi się z przyprawą do zup.

Jak informuje Wirtualna Polska ten kolega po fachu Alfreda Hitchcocka, Stanleya Kubricka, Stevena Spielberga i Martina Scorsese obiecywał 700% zysków z inwestycji w produkcję. Przekonywał, że film wyprodukowany za ok. 10-15 mln dolarów może zarobić 250-300 mln dolarów, trafiając do dystrybucji w ponad 100 krajach naszego globu. Teraz wrocławska prokuratura sprawdza, czy oszukał inwestorów.

Uczciwie stawiam dolary przeciw orzechom, że nie miał zamiaru oszukać. Po prostu będąc święcie przekonanym o powszechnej rusofobii wierzył, że Polacy kupią nawet gówno jeśli będzie zapakowane w antyputinowskim papierku. Vegowskie dzieło miał być światowym hitem kinowym w 2025 roku, nie udało mu się być nawet hitkiem w strażackiej remizie w Mizerowie. Przekorność losu.

Wśród osób domagających się wyjaśnień i zwrotu pieniędzy jest „profesjonalny sobowtór Putina” czyli Sławomir Sobala. O panie! To teraz dopiero mogą być jaja jak arbuzy! Każdy słuchający przeziorów wie, że sobowtórów prezydenta Putina jak mrówków. Mnoży się to jak królik i wszędzie udaje byłego funkcjonariusza KGB. Niech każdy chytry sobowtór oświadczy, ze grał w filmie Vegi i zażąda wypłaty. Ba, niech co dziesiąty tak zrobi. Dramat – niech Janda i Seweryn natychmiast zorganizują zbiórkę. Ale podejrzewam, że tu nie da rady nawet Owsiak z Rydzykiem.

Oskara, Złotych Niedźwiedzi, Złotych Globów, Złotej Kaczki nie będzie! Nie będzie nawet dyplomu Pcimia Dolnego. Ch..j bombki strzelił. Putin załatwił Vege. Sami wiecie gdzie strzelają korki szampana …

ŁJ

Red.