ŚwiatKijów nienawidzi Węgrów

Redakcja3 miesiące temu
Wspomoz Fundacje

Ukraina, która na Zachodzie jest podłączona do respiratora, prowokuje kolejnym antywęgierskim posunięciem. Rząd chce teraz zastrzec dekretem, że od tej pory nauczyciele i uczniowie będą mogli rozmawiać ze sobą po węgiersku tylko od piątej po południu, po zakończeniu godzin lekcyjnych.

Zgodnie z nowym dekretem węgierscy lekarze nie mogą konsultować swoich pacjentów po węgiersku również na Zakarpaciu (na zdjęciu węgierski zamek w Mukaczewie), czytamy w artykule opublikowanym na origo.hu. Ubiegająca się o członkostwo w Unii Europejskiej Ukraina planuje kolejny zdumiewający antywęgierski krok. Ukraiński rząd chce dekretem ustanowić, że od tej pory nauczyciele i uczniowie będą mogli rozmawiać ze sobą po węgiersku w węgierskich szkołach na Zakarpaciu tylko od piątej po południu, po zakończeniu godzin lekcyjnych. Ponadto węgierscy lekarze nie mogą konsultować swoich pacjentów w języku węgierskim na Zakarpaciu.

Eurodeputowany Fideszu Andrea Bocskor nazwał nowy środek nonsensem. Aby stać się członkiem Unii Europejskiej, Ukraina musi zagwarantować prawa mniejszości narodowych jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji akcesyjnych. Obecnie wiele uwagi poświęca się Ukrainie w związku z planowanym rozszerzeniem UE – powiedział europoseł. „Sytuacja praw mniejszości nie poprawiła się ani trochę, ponieważ wydawane są dekrety, że nawet personel sprzątający nie może mówić po węgiersku w szkołach. To pokazuje, że Ukraina nie chce dać równych praw swoim mniejszościom, ani nie podporządkowuje się postanowieniom Komisji Weneckiej” – powiedział Andrea Bocskor.

Komisja Europejska zaproponowała państwom członkowskim rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią. Zostało to ogłoszone przez przewodniczącą Ursulę von der Leyen 8 listopada, po dokonaniu przeglądu gotowości krajów kandydujących i przyjęciu sprawozdań akcesyjnych tych krajów.

Siódmym wymogiem jest uregulowanie sytuacji prawnej mniejszości narodowych w sposób uwzględniający zalecenia Komisji Weneckiej. W tym kontekście w sprawozdaniu analizującym postępy Ukrainy w zakresie warunków przystąpienia stwierdza się jednak, że chociaż Ukraina poczyniła postępy w tej dziedzinie, zalecenia Komisji Weneckiej nadal nie są spełniane w wielu kwestiach i należy się nimi zająć. Komisja Europejska przyznaje również, że Ukraina ma jeszcze wiele do zrobienia w zakresie tego wymogu.

Zgodnie z wymogami określonymi przez Komisję Europejską Węgry stoją na stanowisku, że Ukraina musi stosować się do zaleceń Komisji Weneckiej dotyczących praw mniejszości narodowych, bez których Ukraina nie może stać się członkiem UE.

Znaczna część prasy międzynarodowej twierdziła wcześniej, że Węgry blokują akcesję Ukrainy do UE bez konkretnego powodu, wyłącznie z powodów politycznych, a prawa mniejszości są do tego tylko pretekstem. Głosy te mogą się nasilić w najbliższych tygodniach i miesiącach, zwłaszcza że węgierskie władze zapowiedziały, że Węgry zablokują rozpoczęcie negocjacji z Ukrainą przy łamaniu w kraju praw mniejszości narodowych, w tym Zakarpackich Węgrów.

Jednocześnie stanowisko to doskonale wpisuje się w wymogi Komisji Europejskiej, które uzależniają siódmy wymóg poszanowania praw mniejszości narodowych od uwzględnienia opinii Komisji Weneckiej.

Ukraina ma wiele możliwości rozwiązania tej problematycznej sytuacji. Konkretne rozwiązanie, które może być poparte także z węgierskiego punktu widzenia, nakreśliła Komisja Wenecka, polegające na rozróżnieniu mniejszości posługujących się językami urzędowymi UE (bułgarskim, greckim, niemieckim, polskim, rumuńskim, słowackim i węgierskim) oraz innymi językami mniejszości (rosyjskim, białoruskim). Zdaniem Komisji Weneckiej takie rozróżnienie może być prawnie uzasadnione w kontekście trwającej rosyjskiej agresji na Ukrainę. Chociaż ukraińska konstytucja zawiera zapis o gwarancji ochrony języka rosyjskiego, organ stwierdził, że w związku z rosyjską agresją Ukraina może zgodnie z prawem zawiesić ten przepis na pewien czas, umożliwiając rozróżnienie między tymi dwoma rodzajami mniejszości.

Jest to szansa dla Ukrainy na przywrócenie praw językowych i edukacyjnych narodowości posługujących się językiem urzędowym UE, w tym Węgrów, które istniały przed 2017 r. Wydaje się to oczywistym rozwiązaniem z politycznego punktu widzenia, gdyż pozwoliłoby Kijowowi wykonać gest w kierunku UE i zainteresowanych państw członkowskich UE, zwłaszcza Węgier i Rumunii, których zgody i wsparcia Ukraina potrzebuje, aby nie blokować akcesji tego kraju do UE.

Za: Magyar Hirlap

fot. domena publiczna

Redakcja