FelietonyJoanna Zinkiewicz: Kurier z klubu „Rozi”
Od urodzenia spędziłam większość mojego życia w centrum Gdyni, mieszkając wraz z rodzicami przy ulicy Świętojańskiej. Dopiero z początkiem XXI wieku przeniosłam się do Gdańska. Trójmiejska przestępczość z okresu międzywojennego, minionego XX wieku była mi znana z opowieści moich antenatów. Szczególnie niebezpieczni dla młodego państwa polskiego, powstałego po I wojnie światowej, byli niemieccy szpiedzy i dywersanci. Przez jednego z nich mój dziadek, kapitan Marynarki Wojennej RP, Bolesław Lewicki został z premedytacją potrącony w trakcie jazdy...

