PolitykaŚwiatLeszek Miller: Defilada
2 godziny temu
Defilada na Placu Czerwonym ukazała przywódcę, który bardziej boi się o własny wizerunek niż o wynik wojny. Kreml budował atmosferę historycznego momentu, opowiadał o starciu cywilizacji, walce z NATO i egzystencjalnym konflikcie z Zachodem. Tymczasem w dniu próby zobaczyliśmy lidera, który zachowuje się tak, jakby najbardziej obawiał się własnej słabości. Bo jeśli ktoś naprawdę wierzy w swoją potęgę, to nie organizuje defilady w półtonach. Nie ogranicza ciężkiego sprzętu. Nie sprawia wrażenia, jakby każde dodatkowe działo...
