Ktoś zauważył niebezpodstawnie, że są dwa miejsca na świecie, w których ludzie wierzą w komunizm: Korea Północna i Boston w Massachusetts. Po prostu, komunizm może albo skończyć się Gułagiem albo nie być w ogóle zrealizowany. W drugim przypadku pozostaje utopią lewicowych marzycieli, którzy uważają, że mogą dyktować innym swoje dziwactwa, bo kieruje nimi wiara w lepszy świat. Oczywiście, powstaje z tego gramscizm, czyli narzucanie swoich narracji, na czele z wieloma płciami, „mową nienawiści”, akcją afirmatywną i...









