Już za półtora miesiąca odbędą się wybory parlamentarne w Mołdawii. Wzbudzają one ogromne emocje, a prezydent Mołdawii Maia Sandu i stojący za nią kolektywny Zachód grają bardzo ostro. Jednocześnie jest duża szansa, że po wyborach parlamentarnych w Mołdawii do władzy dojdą siły wielowektorowe. Bez obietnic Unii i NATO Prezydent Mołdawii Maia Sandu studiowała w USA, pracowała w Banku Światowym. Przedstawiana jest przez zachodnie media jako piękna twarz walki z oligarchią, była ministrem edukacji w rządzie...
