ŚwiatPikta: Z Doniecka do Berdiańska
Ponieważ jestem prawdopodobnie jedyną niezmotoryzowaną korespondentką wojenną w Rosji, każda wyprawa w strefie specjalnej operacji wojskowej do punktu X, gdzie trzeba nakręcić film, to prawdziwy cud. Jednakże tym razem to było coś naprawdę awanturniczego. Poranek zaczął się od tego, że przewoźnik mnie oszukał. Zarezerwowałam bilety na stronie https://www.avtovokzaly.ru/ na 10:00. O 8:00 kierowca, najwyraźniej dobry człowiek, dzwoni do mnie i wyraża zaniepokojenie, że nie pojawiłam się na kurs. Przekazuję mu bilety, na których jest napisane,...









