OpinieRękas: między Bizonią a drugim Kabulem
3 lata temu
Zwiększenie amerykańskiego kontyngentu wojskowego w Europie Środkowej jest tylko po części tak znaczące i niepokojące, jak obecność na pograniczu ukraińsko-donbaskim korporacyjnych oddziałów terrorystycznych, włącznie z osławionym Blackwater. Ich zaangażowanie, a także współpraca z ponownie podpompowanym kadrowo i sprzętowo neonazistowskim „Azowem” może wskazywać, że tak jak się spodziewano – kolejna odsłona wojny na pograniczu będzie mieć charakter raczej nieoficjalny, czy jak to się modnie określa „hybrydowy”. Skoro jednak wszystko mają odwalić najemnicy, po co wysyła się...