FelietonyJKM: Zapiski niepokornego
W Polsce Rosjanie nie są lubiani. Nigdy nie byli – choć kiedyś szlachta o mało nie zrobiła „królem” (elekcyjnym…) Polski nikogo innego jak… Jana Groźnego. Ale to było dawno. Potem były zabory, powstania – a kiedy już się normowało i lud warszawski czasem płakał, że odchodzą nasi, a przychodzą Niemcy – to potem przyszedł Piłsudski. To „Ziuk”. Jak na socjalistę przystało, Rosji nienawidził – a jego „sanacja” rządziła potem szkołami, gazetami i radiofonią. A potem...









