WywiadyTo pomniki UPA są nielegalne – rozmowa z prof. Andrzejem Zapałowskim

Redakcja3 miesiące temu
Wspomoz Fundacje

Panie Profesorze, nasi czytelnicy interesują się losem tablic i pomników upamiętniających walki polskich milicjantów i żołnierzy w Bieszczadach i na Podkarpaciu. Czy ma pan dla nas jakieś optymistyczne wiadomości?

– Na dzisiaj z tego co wiem wstrzymano proces niszczenia tych upamiętnień. Należy pamiętać, iż ustawa z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomników – mówi tylko o organizacjach, a nie o organach państwa. Tak więc podciąganie pod tą ustawę np. Wojska Polskiego jest nieuprawnione, gdyż jest to organ konstytucyjny. Zwróciłem na to uwagę na jednym z posiedzeń IPN.

Na konferencji w Zamościu poświęconej relacjom polsko-ukraińskim mówił pan o tym, że ci, którzy podejmowali decyzje o niszczeniu polskich upamiętnień nie są zgodni nawet z tzw. ustawą dekomunizacyjną.

– Tak, w art. 1 wspomnianej ustawy tak jak wspomniałem jest mowa o zakazie upamiętniania osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny. Brak tam właśnie odniesienia do organów państwa. Jest natomiast zapis zakazujący upamiętniania innych ustrojów totalitarnych. Dla mnie jest to odniesienie się np. do pomników OUN i UPA, gdyż te formacje propagowały ustrój totalitarny w postaci integralnego nacjonalistycznego państwa ukraińskiego na wzór ustroju nazistowskich Niemiec.

Czy takie instytucje jak IPN i inne – przyznają się do tego, że popełniły błąd, czy też zgrzytają na pana zębami i uznają, że mają rację?

– Trudno się przyznawać do działań, które skutkowałyby odszkodowaniami w postaci milionów złotych. W tej sprawie zapadła cisza. Problemem jest to, że IPN swoje działania opierał na opiniach historycznych a nie prawnych. W wielu wypadkach moralnie mają rację, ale już od strony prawnej nie. Ja sam jestem zdania, iż rząd emigracyjny w Londynie był pod względem prawnym legalnym rządem do 1989 r., ale faktycznie władzę sprawował rząd w Warszawie uznany za jedynie legalny przez USA i Wielką Brytanię od 5 lipca 1945 roku. Dlatego też Wojsko Polskie z punktu widzenia prawa międzynarodowego oraz polskiego ma ciągłość prawną. Zresztą do dzisiaj korzystamy z ustawy o powszechnym obowiązku obrony z 1967 r., czyli z głębokiego PRL-u. Także po PRL-u przyjęliśmy cały dorobek prawny i instytucjonalny. Nie wolno mam deprecjonować Sił Zbrojnych RP, w których miliony Polaków walczyły i służyły Polsce taka jaka ona była, czy to na terenie kraju, czy też na emigracji.

Gdzie pan znalazł sojuszników w swoje walce o ratowanie pamięci historycznej w tej części Polski a kto sypał piach w tryby?

– Wielu pracowników IPN widziało absurd wielu działań władz państwowych, które w swojej konsekwencji doprowadzały do depolonizacji pamięci we wschodniej Polsce, gdzie niszczono pomniki żołnierzy i milicjantów walczących z UPA o polskość tych ziem, a z drugiej strony przypatrywali się jak budowano nielegalne pomniki wrogom państwa polskiego. Także wielu samorządowców zmuszanych do usuwania pomników i tablic było wściekłych, bo miejscowa ludność protestowała.

Czy zgadza się pan z opinią, że do podobnych skandalicznych decyzji dochodzi też na Ziemiach Zachodnich, gdzie z poduszenia IPN niszczy się pamięć o walkach 1. i 2. Armii WP z Niemcami?

– Tak, na posiedzeniu IPN w obecności wojewody podkarpackiej Pani Ewy Leniart przytoczyłem odpowiedź na interpelację nr 6196 w sprawie statusu Orderu Krzyża Grunwaldu oraz rozważenia propozycji przywrócenia należnej rangi Orderowi Wojennemu Krzyża Grunwaldu w polskim systemie orderowym sporządzoną przez Panią Annę Kalatę, która była ministrem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Stwierdziła ona, iż „Sprzeciw wobec przywrócenia Orderu Wojennego Krzyża Grunwaldu nie oznacza dyskryminacji ludzi, którzy tym orderem zostali kiedyś odznaczeni za udział w walce o niepodległość Polski, a przede wszystkim żołnierzy 1 i 2 Armii Wojska Polskiego…”. Zresztą dotychczasowa doktryna IPN mówiła, iż ustawa nie dotyczy żołnierzy a tylko formacji.

Rozmawiał: Jan Engelgard

Myśl Polska, nr 29-30 (18-25.07.2021)

Redakcja